Inspiracje, O małżeństwie, Polecamy

Bogowie – brzydki film o pięknych ludziach

Dopiero w zeszłym tygodniu obejrzałam jeden z najlepszych polskich filmów ostatnich lat, film „Bogowie” Łukasza Palkowskiego.

Jest to film przesiąknięty PRL – szary, bury, ponury. Praktycznie wszystko jest w nim brzydkie, zaniedbane, spowite dymem papierosowym. Okropne i nie zachęcające do niczego. Na tym półmrocznym tle dzieje się coś zupełnie niesamowitego – przygarbiony facet z kiepską fryzurą i nieodłącznym petem w dłoni (Zbigniew Religa) walczy o swoje marzenie. O marzenie, które ma nie tylko dla siebie (choć oczywiście też), ale dla Polski, dla swoich współpracowników, sąsiadów i ich dzieci – wierzy, że będzie w Polsce ratować ludziom życie dzięki przeszczepom serca. Musi się zmagać z powszechną wrogością wynikającą m.in. z przekonania, że serce jest siedliskiem ludzkich uczuć i osobowości, wobec czego jego przeszczep jest niedopuszczalny z moralnego punktu widzenia. Stara się przekonać panujących w zawodzie leciwych profesorów do podejmowania jakiegokolwiek ryzyka, które daje pacjentom szansę na przeżycie a lekarzom możliwość rozwoju i zdobywania doświadczenia. Nie waha się złamać procedury by próbować ocalić komuś życie, choć czasami nie jest w 100% gotowy i nie zna wszystkich odpowiedzi. To Go jednak nie powstrzymuje – wie, że trzeba próbować, by znaleźć skuteczne rozwiązania. Duża część filmu pokazuje tak naprawdę porażki, kolejne nieudane próby, kłody rzucane Relidze pod nogi i wpływ tych przeciwności na Jego psychikę. Za to, co w końcu osiągnął, zapłacił ogromną cenę – zniszczył swoje zdrowie alkoholem i tytoniem, praktycznie zostawił swoją żonę. Praca tak bardzo Go pochłaniała, że w żaden sposób nie dało się tego pogodzić z „normalnym” życiem rodzinnym.

Ten film obejrzało w kinach ponad 2 mln ludzi. Ciekawe co z niego zapamiętali.

Dla mnie pośród wielu innych bardzo ciekawych wątków, chociażby tym o pokorze, o porzuceniu własnej dumy, gdy w grę wchodzi konieczność zebrania funduszy by realizować  marzenia swoje i swojego zespołu, o budowaniu zespołu i jego nastawienia do pracy, interesujące były relacje profesora z żoną. Było mi Jej żal, bo mąż stawiał swoje ambicje i Jego miłość do pracy przed Jej potrzebami. Z filmu można wywnioskować, że Ich małżeństwo kompletnie się rozpadło po tym, jak prof. Religa pojechał budować swoją klinikę w Zabrzu. Potem, co prawda, jest jeszcze scena, kiedy żona przyjeżdża „zbierać go do kupy” po kolejnej nieudanej próbie przeszczepu, którą chirurg próbuje zalać alkoholem, ale jest jasne, że dla Niego najważniejsza w życiu jest praca i liczy się przede wszystkim udany przeszczep. Właśnie dlatego, że jest to oczywiste, postawa pani Ani jest dla mnie przykładem czegoś równie niesamowitego, jak dokonania Jej męża. Miała wszelkie prawo by czuć się zraniona, odrzucona, porzucona, zaniedbana przez męża, skrzywdzona przez los, itp. Nie ma tego w filmie. Po powrocie do domu wrzuciłam do Google „żona profesora Religi” i wyskakują mi następujące tytuły (z Faktu):

Religa1Religa2

Utwierdziło mnie to tylko w przekonaniu, że tych dwoje to niesamowici ludzie, którzy potrafili coś bardzo ważnego poświęcić by umożliwić coś innego – bardzo ważnego dla jednego z nich i dla wielu chorych w całej Polsce. Szacun ode mnie dla dwójki wyjątkowych ludzi – za marzenie o lepszym świecie, za odwagę by być innym, za stanięcie na czele zapaleńców, za niepoddawanie się przeciwnościom, za walkę, za udźwignięcie porażek i sukcesu, i za nieużalanie się nad sobą. Jesteście inspiracją. Dziękuję.

Gratuluję też twórcom filmu dzieła, które opowiada piękną historię o wielkich ludziach, którzy żyli tuż za rogiem i po długiej i pełnej cierpienia walce zmienili rzeczywistość na lepszą.

Reklamy

Dyskusja

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Podaj swój email jesli chcesz otrzymywać informacje o spotkaniach i warsztatach dla par.

Dołącz do 33 obserwujących.

%d blogerów lubi to: